Przepuklina szyjna potrafi mocno uprzykrzyć życie. Często daje o sobie znać nie tylko bólem w karku, ale też uczuciem promieniowania do barku, ramienia czy nawet palców dłoni. Skąd się bierze ten problem? I przede wszystkim: czy naprawdę trzeba iść z tym do lekarza? W tym wpisie wyjaśniam wszystko krok po kroku.
Przepuklina (wypadnięcie jądra miażdżystego) w odcinku szyjnym może uciskać na korzenie nerwowe, które biegną od rdzenia kręgowego (szyi) w kierunku dłoni. Efekt?
Ważne: To nie znaczy, że w samej ręce dzieje się coś złego – często „źródło” bólu znajduje się w szyi, ale nerwy przenoszą sygnał bólowy w dół.
Wiele osób próbuje przeczekać ból, łykając jedynie leki przeciwbólowe czy stosując maści. Owszem, czasem przejściowe dolegliwości faktycznie łagodnieją. Ale w przypadku podejrzenia przepukliny szyjnej (zwłaszcza z promieniowaniem do kończyny) nie warto ryzykować. Dlaczego?
Po konsultacji lekarskiej najczęściej kieruje się pacjenta do fizjoterapeuty – i tu zaczyna się moja działka. 🙂
Rezultat: Ustąpienie (lub złagodzenie) dolegliwości, zahamowanie postępu przepukliny, a przede wszystkim większy komfort w życiu codziennym.
Jeśli ból szyi promieniuje do ręki, to wyraźny sygnał, że trzeba przyjrzeć się kręgosłupowi. Wcześnie postawiona diagnoza i odpowiednie leczenie potrafią zapobiec pogłębianiu się problemu i skracają czas rekonwalescencji.
Zapamiętaj:
Masz pytania?
Napisz do mnie na Instagramie [@Katarzyna_Sztanderska] lub umów się na konsultację. Razem przyjrzymy się Twojemu przypadkowi i postaramy się przywrócić Ci swobodę ruchu bez bólu!Dziękuję za przeczytanie i życzę szybkiej ulgi w dolegliwościach! Pamiętaj – profilaktyka i szybka reakcja to najlepszy duet w walce z przepukliną szyjną.

Jesteśmy Fizjoterapeutami pracującymi różnymi metodami terapeutycznymi z jednym wyjątkiem - ruch i ćwiczenia są naszym łącznikiem. W zależności od potrzeb dobierzemy odpowiednią metodę manualną i ćwiczenia które przywrócą Twoją sprawność.